Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seno Ewa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seno Ewa. Pokaż wszystkie posty

1 czerwca 2015

Zapowiedź III tomu niezwykłej serii od Feerii

Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z małą informacją. Otóż, 3 czerwca, a więc niebawem, będzie miała premierę ostatnia już, trzecia część cyklu o Antilii polskiej pisarki, Ewy Seno. Bardzo się cieszę z tego powodu, bo o jakkolwiek za fantastyką nie przepadam, to ta seria mnie wprost porwała. Widać, każdemu potrzeba odmiany!

Jeśli nie znacie jeszcze tej serii, możecie przeczytać moje recenzje do poprzednich części cyklu:
Tom I - "Tatuaż z lilią" - KLIK
Tom II - "Cena odwagi" - KLIK
 

Nina jeszcze całkiem niedawno była zwykłą nastolatką. Chodziła do szkoły i na imprezy, a dorosłość postrzegała jako możliwość wyzwolenia się spod kontroli ojca. Wszystko jednak zmieniło się, gdy jako księżniczka Antilia musiała w ekspresowym tempie dojrzeć i poznać tajniki kompletnie obcego dla niej świata, by stawić czoła złu, zagrażającemu planecie, z której pochodzi – Mandorze, i całemu Wszechświatowi. Droga ku dorosłości nie jest jednak usłana różami. Nieprzemyślane decyzje, impulsywność i nadmierna podatność na urok pewnego vipera doprowadziły ją do sytuacji, z której właściwie nie ma wyjścia…
 
Czy Nina urodzi dziecko, którego przeznaczeniem jest zniszczenie znanego jej świata? Jak walczyć ze złem, którego źródłem jest najbliższa jej istota? Czy mimo wszystko Nina – Antilia zachowa miłość Nicka? Jak, po tylu wzlotach i upadkach, przegranych i wygranych bitwach, zakończy się jej misja?

Książka do kupienia w przedsprzedaży w internetowym sklepie Empik. Sprawdź TU!

Ja już wypatruję kuriera z przesyłką. A wy skusicie się na tę książkę? Czytaliście poprzednie tomy? Jeśli tak to, co o nich myślicie?
Pozdrawiam poniedziałkowo
nieidentyczna

12 października 2014

Pokonać zło

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA 

Ewa Seno nie próżnuje. Nie minęło jeszcze pół roku od premiery jej debiutanckiej powieści, otwierającej serię „Antilia” (recenzowałam ją TUTAJ), a już do rąk czytelników trafił kolejny tom przygód Niny - z pozoru zwyczajnej nastolatki, której cały ustabilizowany świat runął w jednej chwili, za sprawą magicznego tatuażu… 

Owa wytatuowana lilia sprawiła bowiem, że prawdziwe przeznaczenie Niny dało jej o sobie znać, ściągając na nią niewyobrażalne niebezpieczeństwo. Nie do końca świadoma tego, kim jest i ile od niej zależy, wplątała się w chory związek, który mogła przepłacić życiem. Na szczęście, ma oddanych i gotowych na poświecenie strażników, którzy wprowadzają ją w magiczny świat Mandory  i zagrażającej jej armii śmierci dowodzonej przez potężnego i okrutnego Alexusa. Ich celem jest pokonanie go, by tak jednak stało Nina, a raczej Antilia (bo tak brzmi jej prawdziwe imię), musi opanować drzemiąca w niej moc i znaleźć silnych sojuszników. 

W drugiej części przygód Antilii, zatytułowanej całkiem słusznie „Cena odwagi” na główna bohaterkę czeka masa przeszkód i trudności, z którą przyjdzie jej się zmierzyć. Akcja pędzi tu z zawrotną prędkością, bohaterowie są w ciągłym ruchu - wciąż gdzieś zmierzają, z kimś się pojedynkują, o coś kłócą. Ciągle też dochodzą nowe postacie, nowe wymyślne stwory i nowe tajemnicze planety. Ta wielość sprawia, że cała historia jest opisywana nieco płytko i zdecydowanie „za szybko”. Czytelnik w niektórych momentach chciałby się zatrzymać, czemuś „przyjrzeć’, nad czymś zastanowić, niestety nie jest mu to dane, bo dynamiczna akcja pędzi dalej, a nieuwaga może sprawić, że przeoczy się jakiś ważny szczegół - kluczowy do rozwoju dalszych wydarzeń. Ponadto zasadnicza część bohaterów, która pojawiła się dopiero w tym tomie, jest słabo nakreślona, za mało zindywidualizowana. Szczególnie przeszkadzało mi to przy strażnikach Antilli, którzy jako jej najbliżsi towarzysze, odgrywali również znaczącą rolę, a którzy przez brak obszerniejszych charakterystyk zlewali mi się w szarą, bezkształtną i bezosobową masę. 

Opisy krain i ludów je zamieszkujących, czarodziejskich przedmiotów czy niezwykłych mocy poszczególnych bohaterów (przynajmniej to ich odróżniało - szkoda, że tak rzadko akcentowano ich użycie) były jednak ciekawie skonstruowane. I choć występowały tu znane już w literaturze magiczne stwory, jak choćby elfy, lub istoty łudząco przypominające inne – na przykład vipery, które niektórymi zachowaniami przywodziły na myśl wampiry - to historie mówiące o powstaniu ich rodów czy typowych mocach i umiejętnościach, były niebanalne, a przez to interesujące. 

Podobnie jak w pierwszej części, historię poznajemy z  perspektywy Niny. Znamy więc jej myśli, odczucia, obawy, co powinno – przynajmniej z założenia - pomóc czytelnikom w jej zrozumieniu i lepszym poznaniu. Tymczasem, początkowo było mi niezwykle trudno pojąć jej niektóre postępowania i zrozumieć ich motywację. Bywała na przemian pewna siebie i zagubiona, uparta i tchórzliwa, ostra i delikatna. Zachowywała się jak rozkapryszona pannica, wyuzdana kokietka (która krążyła między dwoma mężczyznami, nie umiejąc zdecydować, kogo kocha), naiwna dziewuszka lub też jak doświadczona i mądra władczyni wielkiego królestwa. Mierziło mnie to zwłaszcza, gdy do głosu dochodziła „dziewuszka”. Wtedy bowiem Antilia stawała się małą, nieporadną, bezbronną, speszoną i bardzo niezdecydowaną osóbką, którą trudno było lubić. Jednak złożoność jej osobowości oraz wielość problemów, w obliczu których stawiał ją los, sprawiły, że pokazywała ona także swoje dobre cechy, wykazywała się odwagą i poświęceniem, także jej kreację uważam za całkiem zgrabną i dobrze poprowadzoną. Co do moich pewnych zastrzeżeń, może taki był cel autorki (?). W „Podziękowaniu” wszak docenia ona wszelkie rady i sugestie, dzięki którym „wszyscy przestali kochać Ninę”. 

Ja doceniam zaś trud włożony w napisanie tej opowieści, choć uważam, że niepotrzebnie było się tak spieszyć i od razu wydawać kolejny tom. Może warto było trochę poczekać i rozbudować niektóre wątki? Niemniej jednak,  „Cenę odwagi” uważam za całkiem dobrą kontynuację losów Antilii, a idąc za zakończeniem, w których wychodzi na jaw dramatyczna prawda, można spodziewać się kolejnego tomu, do którego zajrzę także. Choćby z ciekawości. Jeśli zaś Wy, czytaliście tom pierwszy, to zerknijcie i na drugi. Mimo kilku niedociągnięć, gwarantuję Wam dobrą i niezobowiązującą rozrywkę.

„Cena odwagi” Ewa Seno, wyd. Feeria Young
liczba stron: 331
Moja ocena: 6,5/10 

Premiera książki przewidziana jest na 16 października 2014 roku.


Dalsze losy Antilii poznałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Feeria, za co serdecznie dziękuję. Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją ocenę! 


Pozdrawiam
nieidentyczna

20 czerwca 2014

Niezwykły tatuaż

Zaczęło się niewinnie. Nic nie wskazywało na to, że to może być coś niezwykłego… Zresztą, co można wywnioskować po pierwszym spojrzeniu? Mogłam stwierdzić jedynie, że prezentuje się dobrze, że ma w sobie to "coś", że przykuwa uwagę. By dowiedzieć się więcej, musiałam zadziałać. Co prawda z lekką obawą, ale i wewnętrznym uporem postanowiłam… przeczytać książkę Ewy Seno, „Tatuaż z lilią”. Jej niby niepozorna okładka przyciąga wzrok swoim magicznym, kolorowym tłem, które stwarza wrażenie iluzji i trójwymiaru. 

Autorka proponuje nam przeżycie – jak się dalej okazuje - niezapomnianej przygody z Niną. Zwyczajną dziewczyną, której monotonna codzienność i owa „zwyczajność” kończy się wraz z osiemnastymi urodzinami. To wtedy jej świat, dający poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, rozpada się na kawałki. Zawodzi ukochany chłopak oraz najlepsza przyjaciółka, których Nina zastaje razem w intymnej sytuacji… Zawodzi ojciec, który wykrzykuje jej w twarz, że żałuje, iż kiedykolwiek zdecydował się na dziecko… Jakby tego było mało, niedługo po tym ginie on w wypadku samochodowym.

Po dawnej, szczęśliwej Ninie nie pozostało już śladu. Teraz jest opuszczona i zagubiona dziewczyna, niewiedząca, co ze sobą począć. I właśnie ta niewiedza, niepewność jutra, osamotnienie oraz nagły impuls powodują, że decyduje się ona na… tatuaż. Ale nie jest to jej kolejny wymysł, kaprys, sposób na odreagowanie stresu – to coś, co na zawsze odmieni jej życie(!), o czym przekona się już niedługo.

By otrząsnąć się z traumatycznych wydarzeń i zacząć żyć na nowo, Nina wyjeżdża do ciotki, do Stanów. Tam poznaje nieziemsko przystojnego Alexa, nauczyciela literatury, Christiana – intelektualistę i dżentelmena oraz Nicka – aroganckiego i cynicznego członka szkolnej drużyny. Wszyscy oni wydają się być szczerze zainteresowani dziewczyną i wszyscy skrywają jakieś sekrety.  To nie pomaga Ninie… Ona szuka wsparcia i zrozumienia, ale czy dobrze wybierze? Co naprawdę skrywają mężczyźni? Jaką zaskakującą prawdę o Ninie? Jakie mają względem niej zamiary? I co z tym wszystkim ma wspólnego jej tatuaż?

Ewa Seno stworzyła niebanalną historię, w której fantastyka przenika w realne wydarzenia, miesza się z nimi i zespala. Stworzyła historię, w której pierwszą rolę grają uczucia. Miłość, erotyzm, zmysłowość – tego na pewno nie zabraknie w jej książce. Te emocje i ich konsekwencje mają ogromny wpływ na postawy, zachowania, ale i dalsze wydarzenia w życiu każdego z bohaterów. 

Watka, dramatyczna akcja, którą czytelnik śledzi w napięciu i oczekiwaniu na to, co jeszcze się wydarzy doskonale współgra z żywymi, wiarygodnymi i dobrze zaplanowanymi dialogami. Zresztą, cała powieść napisana jest przejrzystym, komunikatywnym i obrazowym stylem.  


Wszystkie wydarzenia przedstawione są z perspektywy Niny, dzięki czemu możemy lepiej wniknąć w jej psychikę, poznać wszelkie rozterki i dylematy, ale także znaleźć się w centrum wydarzeń, stać się ich bezpośrednim obserwatorem. Ponadto, co warto zaznaczyć, postać głównej bohaterki jest szczegółowo dopracowana. Nie da się jej nie lubić. Z łatwością przekonałam się do jej sposobu bycia – nieco niepokornego, buntowniczego, ale i marzycielskiego. Urzekła mnie swoją wewnętrzną siłą i uporem, swoim dążeniem do szczęścia, poszukiwaniem go we wszystkim i wszystkich. Oczywiście, nieraz ta jeszcze dziecięca naiwność stanie się dla niej źródłem problemów, ale Nina ma swoich obrońców, którzy są dla niej gotowi do wszelkich poświęceń. Musi jednak przekonać się, kto w tej „grze” jest dobry, a kto zły… 


Tym, którzy pragną się dowiedzieć o, co chodzi z tym tatuażem, którzy marzą o przygodach i wielkich uczuciach, a także tym, którzy po prostu liczą na świetną rozrywkę, polecam „Tatuaż z lilią”. Ta nietuzinkowa, frapująca opowieść wciągnie Was bez opamiętania, zawładnie Wami do tego stopni, że kończąc ostatnią stronę, poczujecie żal i złość, że to już koniec. I to teraz, kiedy macie ochotę na więcej… Ale nie przejmujcie się za bardzo - "Tatuaż z lilią" otwiera bowiem serię "Antilia", więc możemy się spodziewać (mam nadzieję, że za niedługo) kolejnych tomów! 

„Tatuaż z lilią” Ewa Seno, wyd. Feeria
liczba stron: 283
Moja ocena: 8,5/10

Za możliwość przeczytania "Tatuażu z lilią" dziękuję Wydawnictwu Feeria! 
wydawnictwofeeria.pl/
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...