20 lutego 2014

Z opowiadaniami przez życie… - część pierwsza

Opowiadania są mi niezwykle bliskie. Lubię ich lakoniczność, przewrotność, zadziwiające zakończenia oraz szybkie zwroty akcji. Lubię, gdy nie wyjawiają wszystkiego, są pełne niedomówień i dwuznaczności, zmuszają do refleksji. 
 
Ze względu na to, że dużo czasu poświęcam lekturze różnych opowiadań, a wśród przeczytanych trafiają się prawdziwe perełki, utwory warte poznania, o których, być może, jeszcze nie słyszeliście – dlatego postanowiłam stworzyć u siebie na blogu comiesięczną akcję promowania wybranych dwóch - trzech opowiadań. Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do czytania krótkiej formy :)
Nie przedłużając,  oto propozycje na luty:

„Śliczna dziewczyna” Marka Hłasko

Hłasko – poeta wyklęty, „buntownik bez powodu”, porównywany z Jamesem Deanem, pisze o trudach życia, bez upiększeń czy idealizacji. Owo opowiadanie nakreślone jest techniką filmową. Narrator prezentuje ten sam obraz z dwóch różnych ujęć: najpierw z oddalenia – nieco przewrotnie – kreśli iście sielankowy obrazek  siedzącej na ławce pary młodych ludzi. Niezwykle piękna dziewczyna wzbudza zachwyt wśród wszystkich przechodniów. Za chwilę jednak następuje zbliżenie – „kamera” przenosi się miedzy tych dwojga i oddaje treść ich rozmowy. Słuchając jej, nie mamy już złudzeń, dziewczyna wcale nie jest tak doskonała i śliczna jak się wydaje. Ba, jest wulgarna, wyrachowana i cyniczna. Dlaczego? Ma swoje powody -  jeśli chcecie je poznać, sięgnijcie po to króciutkie opowiadanie! Warto! 

„Śliczna dziewczyna” to nie ckliwe, a misternie skonstruowane opowiadanie o tym, że nawet piękne i wzniosłe uczucia w konfrontacji z rzeczywistością przegrywają, a pierwsze wrażenie zazwyczaj jest bardzo mylące…

„Bezbronna istota” Antoniego Czechowa 

Słaba, wątła i pokrzywdzona przez życie istota – rzekłbyś: bezbronna kobieta – udaje się do banku z prośbą o… 24 ruble i 36 kopiejek, które potrącone jej mężowi z pensji(!). Na nic zdają się tłumaczenia – uparcie pozostaje przy swoim i błaga o, jak sądzi, należne jej pieniądze. Trajkocze, przeszkadza w pracy, płacze – doprowadza do granic wytrzymałości wszystkich pracowników banku, którzy nie mają pojęcia, w jaki sposób się jej pozbyć…

Tytułowa bezbronna istota ma w rzeczywistości broń silną i niebezpieczną. Jaką? – zechciejcie przeczytać to opowiadanie! Klarowna kompozycja, świetne dialogi i kreacje bohaterów oraz doskonały język to wszystko przekłada się na ciekawą, momentami nawet zabawną, ale niepozbawioną głębi lekturę. Polecam! 
Opowiadanie można pobrać za darmo: TUTAJ

Miłego dnia :) 

27 komentarzy:

  1. Nie znałam żadnego, ale chętnie się zapoznam. Opowiadania są króciutkie więc na pewno znajdę czas. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za Twoje zainteresowanie :)

      Usuń
  2. Ja też lubię krótkie formy literackie. Fajnie, że można pobrać to opowiadanie za darmo, zaraz sobie ściągnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Jest naprawdę krótkie, jego lektura nie zajmie Ci dużo czasu, a może sprawi przyjemność.

      Usuń
  3. Z reguły wolę dłuższą prozę, ale nie stronię też od opowiadań tym bardziej jeśli są podane na tacy za darmo :) Najbardziej zaciekawiła mnie historia ,,Bezbronnej istoty''. Jestem ciekawa, jaką to silną broń posiada tytułowa bezbronna istota? Może to gadulstwo? Może potrafi zagadać na śmierć, aby dostać te upragnione 24 ruble i 36 kopiejek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie zdradzę. Przeczytaj sama, to się dowiesz :D

      Usuń
  4. Ja zazwyczaj czytam opasłe tomiszcza :D jedną z chudszych była mini historyjka Tolkiena - Łazikanty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem.
      Widziałam u ciebie na blogu "taką książeczkę" - 1300-stronicową :)

      Usuń
  5. Czytałam opowiadania Hłaski i bardzo mi się podobały. Chętnie znów je sobie przypomnę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysl. Ja opowiadań raczej nie czytam, ale dodane przez ciebie, chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Cieszę się, że i Ciebie udało mi się zachęcić i przeciągnąć na stronę krótkiej formy. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
  7. Opowiadania - dobra rzecz. Zwłaszcza te autorstwa Marka Hłaski;) Akurat wspomnianego przez Ciebie nie czytałam...
    Natomiast ostatni kontakt z dziełami Czechowa miałam bodajże w gimnazjum. Czyli już dawno temu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto sobie troszkę go przypomnieć. Zachęcam -tym bardziej, że opowiadanie można mieć za darmo.
      Recenzowane przez Ciebie niedawno opowiadanie Poe'go czeka już na mnie. Muszę je sobie przeczytać - bardzo mnie zaintrygowałaś..

      Usuń
  8. Za Czechowa musze się wziąć. Uwielbiam opowiadania, zapowiadają się niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Mam nadzieję, że znajdziesz czas by spokojnie poczytać właśnie opowiadania, choć ostatnio u Ciebie sporo się dzieje - tyle nowych lektur.

      Usuń
  9. Hłasko na celowniku. Mam na półce, czeka długo, jednak jeszcze nie zdążyłam sięgnąć. Zresztą Czechow... klasyka, też klasyka. Też czeka. Już niedługo sięgnę, szczególnie, że opowiadania to tak wdzięczne sztuczki przy braku czasu i jednoczesnym zainteresowaniu literaturą. A jeśli są dobre, Wielcy Ludzie musieli pisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, świetnie to ujęłaś. Sama prawda... :)

      Usuń
  10. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do opowiadań. Wyjątkiem może być jednak właśnie Marek Hłasko. Choć zawsze przy tej formie literackiej czuję niedosyt.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. I ja parę razy czułam niedosyt. Były historie, które skończyły się tak niespodziewanie szybko, a ja chciałam trwać w tym świecie, pociągnąć akcję dalej, coś rozwinąć, uzupełnić. Miałam tyle różnych pomysłów na zakończenia. Ale może właśnie o to chodzi z dobrymi opowiadaniami...

      Usuń
  11. Zainteresowałaś mnie tymi dwoma opowiadaniami, choć rzadko sięgam po taką formę prozy. Ściągnę w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzadko sięgam po krótką formę, jaką są opowiadania, ale może trzeba to zmienić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, trzeba, trzeba... a przede wszystkim warto :)

      Usuń
  13. Uwielbiam opowiadania. I czytać i pisać:) "Śliczną dziewczynę" czytałam, opowiadania Czechowa nie. Nadrobię. Na pewno.
    Fajnie, że promujesz tę formę literacką. Z chęcią będę poznawała kolejne ciekawe pozycje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój pomysł się spodobał :)
      Zachęcam do zmierzenia się z Czechowem. To cudowny twórca. Na podanej przez ze mnie stronie można pobrać także inne jego utwory. Polecam!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...