21 lipca 2014

Moja pierwsza książka… + wyniki rozdawajki

Czyżby Libster Blog Award odchodził powoli w niepamięć i ustępował miejsca nowej blogowej  zabawie? Coraz częściej na blogach pojawiają się bowiem wpisy dotyczące  MFB TAG – czyli MY FIRST BOOK. Jest to zestaw kilkunastu różnorodnych pytań dotyczących właśnie pierwszych książek. Do zabawy nominowała mnie Ellie Moore – za co jej dziękuję. Ja ze swej strony nie nominuję nikogo konkretnego, ale zapraszam wszystkich chętnych do udziału, możecie odpowiadać także w komentarzach poniżej. Ja chętnie poczytam :)

A oto moje odpowiedzi:
1.Moją pierwszą lekturą, o ile dobrze pamiętam, był Anaruk. Chłopiec z Grenlandii”. Nie podobała mi się, męczyłam się jej czytaniem… 

2.Kocham wiele książek, wiele historii podbiło moje serce. Jeśli zaś chodzi o pierwszą taką książkę, to był nią „Oskar i pani Róża” Erica- Emmanuela Schmitta. Może i nie jestem bardzo oryginalna, ale ta krótka opowieść nie tylko mnie wzruszyła (i wciąż wzrusza – jak na razie czytałam ją trzy razy i za każdym się popłakałam), ale też zapoczątkowała moją wielką miłość do autora. Schmitt jest dla mnie mistrzem słowa i historii pełnych emocji. Niepodważalnie i nieodwołanie. 

3. Zdecydowanie były to „Syzyfowe prace” Żeromskiego. Nie wiem jak to możliwe, ale już „Ludzi bezdomnych” czy „Przedwiośnie” pochłonęłam, a „Syzyfowych prac” nie mogłam zmęczyć. Cudem, po jakichś ośmiu godzinach męki udało mi się. Osiem godzin! 160 stron! Toż to skandal! Ale inaczej się nie dało… Pochwalę się jeszcze, że napisałam kiedyś antyrecenzję tej lektury na jakiś konkurs i dostałam wyróżnienie. Widocznie, jury też nie lubiło „Syzyfowych prac” :D

4. Ojej. Kiedy to było?! I co to było?! Jakaś lektura szkolna – niestety nie pamiętam jaka.

5. Rzadko pożyczam książki. Robię to tylko dla zaufanych ludzi. Pierwszą była chyba „Mała księżniczka”

6. Nie licząc szkolnych podręczników, sprzedałam tylko jedną książkę i był nią „Grochów” Andrzeja Stasiuka

7. To łatwo sprawdzić, bo pierwsza moja recenzja to także pierwsza recenzja na Nieidentycznych półkach – i dotyczyła ona: "Pojedynku uczuć" Krystyny  Mirek. Wcześniej pisałam krótsze notki i opinie na LC, ale to nie to samo. 

8. Choć z reguły staram się kończyć każdą książkę, są takie, których zwyczajnie się nie da. Pierwszą był „Rogaś z Doliny Roztoki”. Męczyłam się nad nim niemiłosiernie, trzymałam go prawie pół roku(!), ale to na nic. Książka była okropna. I już. Brrr… 

9. I znowu pojawia się Schmitt i „Oskar i pani Róża”

10. Teraz oglądanie ekranizacji zdarza mi się niezwykle rzadko. Wyjątek zrobiłam dla Hobbita. Pierwszą ekranizacją była natomiast „Akademia Pana Kleksa”.
 
11. Brak danych. Serio. Nigdy nie skończyłam żadnej serii w całości. Zaczynałam ich wiele, ale żadnej nie udało mi się doprowadzić do końca. 

12. Zdecydowanie „Kubuś Puchatek”. No bo co innego mogłoby być…? :D

13. Z utęsknieniem czekałam na „Kobietę w lustrze” Schmitta. (Prawda, że nikt nie spodziewał się tutaj Schmitta?) Do jej wydania zdążyłam przeczytać wszystkie pozostałe, już wydane, więc marzyła mi się jego najnowsza książka. I dostałam ją. Na urodziny.

14. „Przygody Sherlocka Holmesa”. Chciałam, bym to ja – zamiast Watsona – towarzyszyła Sherlockowi podczas rozwiązywania kolejnych zagadek, pomagała mu i przyglądała się z bliska jego genialnemu umysłowi :)

15. Cisza. Wstrzymane oddechy. Niepewność. Oczekiwanie.  Kurtyna powoli się podnosi. Widać jakieś niewyraźnie tło. Zaraz, zaraz, czy to… Nie, to nie może być prawda. A jednak! To:
 
**********************************
Dziękuję za możliwość udziału w zabawie :) Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. 

Teraz czas przejść do ogłoszenia wyników mojej rozdawajki. Zgłosiło się 44 uczestników. Dziękuję! Zwycięzca może być jednak tylko jeden i by go wybrać – sporządziłam karteczki z waszymi nickami i wylosowałam szczęśliwca:



Gratuluję Ci, mam namyszy! Już ślę do Ciebie widomość. Od tej pory masz trzy dni na podanie mi adresu do wysyłki – inaczej wybiorę kolejnego zwycięzcę.
Już teraz mogę Was poinformować, że w sierpniu planuję nieco inny konkurs, bardziej kreatywny. Ale i z innymi nagrodami. Więcej o nim już niedługo!

Na zakończenie tego postu… piosenka, bez której ostatnio nie wyobrażam sobie dnia. Choć francuskiego nie znam, to melodia i klip chodzą za mną i nie dają spokoju.

Znacie? Co o niej sądzicie?

No, to by było tyle. Życzę udanego tygodnia.
Pozdrawiam
nieidentyczna

42 komentarze:

  1. Akademia Pana Kleksa, przypomniałaś mi o książce, jak i filmie z dzieciństwa. ;) Gratuluję wygranej! Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetna książka. A Fronczewski w roli Kleksa jest wspaniały :)

      Usuń
  2. Gratuluję zwycięzcy! ;) A ja całkiem odwrotnie. "Syzyfowe prace" przeczytałem szybciutko, chociaż jakoś nie powalała treścią. A resztę jego książek opuściłem po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo. Nieźle :) Może kiedyś się przełamię i wrócę do tej książki, na razie jednak na samą myśl mi nie dobrze :D

      Usuń
  3. Również bardzo cenię sobie twórczość Schmitta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Kubisia Puchatka, zaś nie trawię Sherlocka Holmesa :)
    Gratuluję dla zwycięzcy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są to dwie nie odłączne postacie przypominające dzieciństwo. Wiadomo, Sherlock był nieco później, ale zawsze :)

      Usuń
  5. Gratuluję wygranej! Uwielbiam Sherlocka Holmesa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna zabawa i ciekawe odpowiedzi :)
    A zwycięzcy gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję bardzo bardzo :) Email już poszedl :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również uwielbiam "Oskara i panią Różę". A zwycięzcy gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przepiękna książka. Każdy powinien ją przeczytać.

      Usuń
  9. Podobnie jak Ty uwielbiam Sherlocka Holmesa, choć nie chciałabym być Watsonem. Nie wytrzymałabym z nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam. Wiadomo, wielkie umysły maja swoje widzimisię, swoje fochy i zwyczaje, ale móc razem z Sherlockiem rozwiązywać zagadki. Bezcenne :)

      Usuń
  10. Rzeczywiście coraz rzadziej trafić na LBA, chociaż ta zabawa jest niby nieśmiertelna ;p a coraz częściej widzę właśnie ten tag na blogach.
    Kurczę, a ja nie lubię Schmitta, co prawda jedna z jego książek bardzo mi się podobała, ale reszta... wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tag to ciekawa opcja, bo czasami w LBA pytania się powtarzały lub były totalnie zakręcone, bezsensowne lub po prostu żałosne.
      Naprawdę? O, to mnie nieco zasmuciłaś... :( Ja się w Schmitcie zaczytuję po prostu. Ale rozumiem, że są różne gusta i nie każdemu musi się to podobać, co mi.

      Usuń
  11. Gratuluję zwycięzcy i wyboru piosenki :)
    Co do ekranizacji i Syzyfowych Prac, zgadzam się w stu procentach. Myślę, że LBA aż takie wcale niepopularne jeszcze nie jest :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że podzielasz moje zdanie. Co do LBA to napisałam to przekornie.Myślę, że LBA jeszcze długo, długo będzie gościł na blogach. Co rusz powstają przecież nowe, a ta zabawa daje poniekąd szansę na poznanie blogera.

      Usuń
  12. "Anaruk. Chłopiec z Grenlandii" rzeczywiście była tragiczną lekturą. Swoją drogą, ciekawa jestem, jak teraz, z upływem lat, byśmy ją odebrały:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam tę lekturę... bodajże 3 klasa szkoły podstawowej? I ten chłopczyk na okładce, mały Eskimos.... Mam jakieś traumatyczne wspomnienia z tą lekturą. Naprawdę...

      Usuń
    2. Wygrzebałam tę książkę. Wiedziałam, że gdzieś ją mam. Może i przeczytam, choć też wspominam ją okropnie i wcale mnie do niej nie ciągnie :D

      Usuń
  13. Też będę wkrótce będę odpowiadać na te pytania. :) Bardzo lubię Sherlocka Holmsa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) W takim razie wypatruje Twoich odpowiedzi.

      Usuń
  14. Mnie się coś kołacze po głowie, że z udziału na lekcji, na której były omawiane "Syzyfowe prace" otrzymałam pierwszą 6:)książka widocznie mnie zainteresowała:)
    Dziękuję za zabawę:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow. Nieźle.
      A nie ma za co. I zapraszam na kolejny konkurs! Pozdrawiam także :)

      Usuń
  15. hahaha! Ja także jako pierwszą lekturę pamiętam Anaruka ;DP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrr. Coś okropnego przynajmniej dla mnie. A ty, pamiętasz jak ją odebrałaś?

      Usuń
  16. Gratulacje dla zwycięzcy!

    Że też pamietasz takie szkolne tytuły !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie było to tak dawno temu, ale nie powiem troszkę musiałam się wysilić, by sobie te tytuły dobrze przypomnieć.

      Usuń
  17. Nie nadaję się do takich zabaw, bo w ogóle nie pamiętam moich pierwszych książek ;d Ach, Sherlock! "Oscar i pani Róża"! "Kubuś Puchatek"! Ale "Rogasia..." chyba akurat lubiłam, gdzieś go nawet mam. No, i też nie przepadam za "Syzyfowymi pracami", gratuluję sukcesu związanego z antyrecenzją :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, troszkę trzeba było posiedzieć i powspominać.
      A dziękuję. Tylko kiedy to było :D Pozdrawiam także:)

      Usuń
  18. Świetna ta nowa zabawa. Może i do mnie kiedyś dojdzie.
    Gratuluję zwycięzcy :)
    A piosenka, niekoniecznie w moim guście, ale miła dla ucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba Ci się? To opowiedz na pytania. Proszę :)
      Co do piosenki, przyznam, że na pierwszy "słuch ucha" :D też nie w moim. Ale czasami tak mam, że całkiem odmienne piosenki za mną chodzą. Ta należy właśnie do nich :)

      Usuń
  19. Kurczę, a chodziła za mną ta piosenka i nie wiedziałam jaki ma tytuł - dzięki! :)

    U mnie miłość do książek zaczęła się chyba z pierwszą wypożyczoną z biblioteki "Książę i żebrak" (właściwie nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia, ale jakoś zapadła mi w pamięć), choć już wcześniej coś tam czytywałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. Nie ma sprawy. Cieszę się, że pomogłam. Nawet nieświadomie :)

      Usuń
  20. Książki z mojego dzieciństwa, pamiętam, że Anaruka czytała nam pani na lekcji, nie wiem za bardzo, co się działo, ale ja nie czytałam. Żałuję, że jeszcze nie czytałam Oskara i Pani Róży, same pozytywy o niej słyszę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, koniecznie musisz to nadrobić :) Warto!
      Pozdrawiam także :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...