6 lutego 2015

Wielki Brat patrzy

Jest ranek. Wstajesz o wyznaczonej porze. Wyznaczonej nie przez siebie, a odgórnie. Jesz „styropianowy” chleb i popijasz płynem, który z kawą ma wspólną tylko nazwę. Robisz to wszystko, mając świadomość, że cię obserwują. Ubierasz się w to samo, co zwykle. W to samo, co ubierają się twoi znajomi i nieznajomi mijający cię na ulicy. Idziesz do pracy, w której nie znasz bliżej nikogo poza dwiema – trzema osobami. A to przecież wielkie budynki, prawdziwe korporacje, departamenty… Wykonujesz swoje obowiązki pod ich czujnym okiem. Jesteś cały czas monitorowany, sprawdzany. Patrzą ci nie tylko na ręce, ale też na twarz, która może nie może zdradzać jakiegokolwiek niezadowolenia czy braku akceptacji – to jest tu karane. Ciężko karane. Masz tego świadomość, więc kontrolujesz wszelkie swoje reakcje. Dostosowujesz się. Każą ci krzyczeć, krzyczysz. Każą maszerować w pochodzie, maszerujesz. Każą wystrzegać się uczuć, wystrzegasz się. Ale w głębi serca przeklinasz ich i nienawidzisz, bo choć ty masz jeszcze świadomość ułudy, w której bierzesz udział, widzisz innych ślepo zapatrzonych i wierzących w ich ideologię. Pragniesz buntu i wolności. Ale brakuje ci odwagi, wsparcia, determinacji. Sam nie wiesz, więc tkwisz w tym dalej. I dalej wykonujesz ich polecenia. I choć nigdy ich nie zawiodłeś, oni dalej cię kontrolują. Wymyślają zajęcia po pracy, wyznaczają porę snu, sposoby spędzania wolnego czasu, a nawet twoją przyszłą żonę czy przyszłego męża. Bo tu miłość jako taka jest zakazana, dozwolona jest jedynie miłość do Wielkiego Brata, wszechwiedzącego wodza i przywódcy rządzącej tobą Partii. 

Powyższa wizja świata, w którym jednostka pozostaje pod ciągłą kontrolą, jest przerażająca, ale niestety bardzo realna. Bowiem napisana w 1948 r. powieść angielskiego pisarza, Georga Orwella, zagorzałego krytyka wszelkich systemów totalitarnych, uznawana jest dziś za jeden z najlepszych literackich opisów totalitaryzmu oraz wnikliwy traktat filozoficznym o władzy i zgubnym dyktacie jednej ideologii. Chodzi, rzecz jasna, o „Rok 1984”, który miał stanowić swego rodzaju ostrzeżenie przed takimi systemami, panoszącymi się w XX –wiecznej Europie. Stworzona przez niego dyktatorska rzeczywistość jest niezwykle dopracowana, przemyślana i wiarygodna, wręcz namacalna. Czytelnik śledząc losy głównego bohatera, Winston Smitha, poznaje realia, w których on egzystuje. Dostrzega zewsząd bijące ułudę, propagandę i kłamstwo. Dostrzega zniewolenie ludzi, ale też ich bierność i  uległość wobec systemu, a nawet  w wielu wypadkach nie tyle akceptację, co wręcz ślepe uwielbienie. Jedyną szansą dla tego świata jest potajemne Bractwo, a więc organizacja, której celem jest sukcesywne eliminowanie członków Partii, tak by w końcu doprowadzić do obalenia jej rządów. Czy bohater podejmie wyzwanie i przyjmie postawę buntu? Czy jego rzeczywistość ma szansę na zamianę? Sprawdźcie koniecznie, jaką odpowiedź daje Orwell…

Autor ma niezwykły dar opowiadania. Pisze lekko, zgrabnie, ciekawie. Dozuje informacje, bo czytelnik, wraz z upływem stron, powoli, ale sukcesywnie wdraża się w mechanizmy rządzące tym społeczeństwem, poznaje jego organizację i hierarchizację ludności, dowiaduje się o wymagania i oczekiwaniach Partii wobec swoich członków. „Rok 1984”, choć wyolbrzymia i przejaskrawia niektóre zdarzenia, jasno formułuje swoje stanowisko wobec totalitaryzmu oraz jednostki zmuszonej funkcjonować w takim systemie. Jeśli więc nie straszne Wam polityczne i nieco historyczne lektury, jeśli chcecie poznać naprawdę dobry i dopracowany (zarówno pod względem fabuły, jak i warsztatu pisarskiego) kawałek prozy, jeśli ciekawi Was idea społeczeństwa totalitarnego lub po prostu szukacie czegoś z klasyki literatury światowej, „Rok 1984” Orwella idealnie tu pasuje. Polecam!

„Rok 1984” George Orwell, wyd. MUZA
liczba stron: 288  

***
Od dziś przestaję oceniać książki według skali liczebnej. Wydaję mi się to zbędne  - recenzje są przecież jasne i mówią same za siebie, więc nie potrzeba dodatkowo każdej z nich opatrywać cyferką, słowa mówią o wiele więcej :)

Pozdrawiam
                 nieidentyczna

40 komentarzy:

  1. Nie przepadam za politycznymi lekturami. Nawet mogę przyznać, że staram się je raczej omijać. Ale w przypadku tej lektury byłabym skłonna zrobić jednak wyjątek. Tak ciekawie przedstawiłaś zarys fabuły, że poczułam dosłownie klimat tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bardzo długo zastawiałam się nad tym, jak napisać tę recenzję, więc cieszę się tym bardziej, że doceniałaś mój zamysł i że udało mi się Cię zainteresować.

      Usuń
  2. Słyszałam o tej książce, ale nie miałam okazji jej przeczytać. Musi być straszna, ale zarazem niezwykle interesująca. Zdjęcie, które umieściłaś na górze na początku mnie rozśmieszyło, ale ukazuje całą prawdę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszna rzeczywiście jest wizja przyszłości wykreowana przez Orwella, ale - wbrew pozorom - jest też bardzo prawdziwa.

      Usuń
  3. Czytałam dawno temu. Myślę, że teraz spojrzałabym na nią zupełnie inaczej. Książkę mam na półce, więc może sięgnę po nią ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo prawdopodobne. Ja często łapię się na tym, że książka, która mi się kiedyś ogromnie podobała, po latach, kiedy znów po nią sięgam, już nie jest taka dobra, i odwrotnie. Bardzo często też w takich książkach od nowa czytanych dostrzegam coś, co kiedyś mi umknęło, co ominęłam. Jednak doświadczenie, nie tylko literackie, ale i życiowe ma wpływ na odbiór lektur...

      Usuń
  4. Ja do Orwella muszę wrócić. Czytałam na początku LO i bardzo mi się nie spodobało, może nie dorosłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też muszę wrócić do Orwella. Znam go tylko z lektury szkolnej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka jest koszmarna, ale sama fabuła brzmi bardzo ciekawie, dlatego jednak postanowiłam, że dam szansę tej książce jeśli trafi się ku temu okazja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zadaniem okładka idealnie oddaj treść książki, jej tematykę, a ta wręcz krwista czerwień jest symbolem władzy komunistycznej.

      Usuń
  7. Orwella czytałem tylko "Folwark zwierzęcy", ale zrobił na mnie takie wrażenie, że z ta pozycją również musze się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę sięgnąć po "Folwark zwierzęcy" :)

      Usuń
    2. Rzeczywiście musisz, to wspaniała lektura :)

      Usuń
  8. Akurat na tą ksiażkę mam już zawieszone oko, bowiem jedna z książek Orwella tak wbiła mnie w fotel, że muszę poznac jego kolejne dzieło. Twoja recenzja jest krótka, ale rzeczowa - takie najbardziej lubię. Przybliżyłaś mi jej fabułe. Nie będę się ociągać, ponieważ mój brat ma ją w swojej biblioteczce i myślę, że skorzystam :)
    + bardzo podoba mi się to, ze rezygnujesz z cyferkowego oceniania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to koniecznie skorzystaj z okazji :) Co do recenzji, to w tym przypadku naprawdę nie da się za wiele napisać. To jedna z tych książek, które po prostu trzeba przeczytać.

      Usuń
  9. Mimo, że tematyka ciekawa to mnie nie ciągnie to tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tę książkę w liceum, to przecież klasyka. Takich dzieł się nie zapomina!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię książek tego typu i tej zapewne też nie przeczytam.

    recenzjemysterieux.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nie będę do niczego zmuszać.

      Usuń
  12. nie czytałam i nie wiem czy przebrnęłabym z nią do końca. Nie mój gatunek :P
    Ale recenzja bardzo przejrzysta i dobrze napisana ;)
    Buźka :*

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i pamiętam, że wywarła na mnie duży wpływ, mimo, że fabularnie to kompletnie nie moje tematy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nieco obawiałam się tej lektury, a jednak pochłonęła mnie bez reszty.

      Usuń
  14. Świetna książka, dobrze napisana, toż to klasyka. A ja lubię klasykę. Czytałam ją w liceum, oczywiście jako szkolną lekturę i czytałam ją rok temu z perspektywy nieco bardziej oczytanej czytelniczki. Warto było przeczytać ją raz jeszcze, bo dostrzegłam i zrozumiałam więcej rzeczy. To chyba tego typu książka, którą warto sobie po pewnym czasie odświeżyć ;)

    Pozdrawiam - bardzo fajnie napisana recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Co do książki to całkowicie się z Tobą zgadzam. Z klasyką jest tak, że warto ją czytać wciąż od nowa i nowa, a do niektórych dzieł trzeba po prostu dorosnąć.

      Usuń
  15. Każdy powinien tę książkę przeczytać. Zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Raczej nie moje klimaty, choć będę pamiętać o tej książce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo to spróbuj, może akurat Ci się spodoba.

      Usuń
  17. Cieszę się, że mam ją w swojej biblioteczce, za jakiś czas na pewno przeczytam. Najbardziej chyba porażające jest to, że obserwacje Orwella, połączone z konkretną wizją są wciąż aktualne, teraz może nawet bardziej niż kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tat, to powieść niezwykle uniwersalna. Jej przesłanie jest i zapewne jeszcze długo będzie aktualne.

      Usuń
  18. w tej chwili czytam jego felietony, recenzje i krótkie opowiadania i naprawdę umie pisać. Rok...będzie kolejną powieścią na mojej liście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zabieram się potem za "Folwark zwierzęcy", bo jeszcze nie czytałam, a potem zobaczę :)

      Usuń
    2. ja czytałam jeszcze w liceum i bardzo miło wspominam!

      Usuń
  19. Orwella znam jak na razie jedynie z "Folwarku zwierzęcego", ale tę pozycję mam w planach. Tak ścisła kontrola człowieka przeraża, ale jednocześnie fascynuję. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Początek recenzji naprawdę świetny. Zainteresowałaś mnie... Nigdy nie miałam jeszcze do czynienia z tym pisarzem, ale trochę o nim słyszałam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...