8 czerwca 2015

Eliksir miłości

…kobiety kochają miłość, a mężczyźni ją uprawiają.”

Dlaczego ludzie związują się z kimś na całe życie? Czy wybierając sobie partnera, mają swobodę w tym wyborze? Czy to oni wybierają, a może zostają wybrani? Czy istnieje coś takiego jak „napój miłosny”, eliksir stwarzający możliwość zawładnięcia czyimiś uczuciami? Zagadnienia te stały się podstawą do rozważań Erica – Emmanuela Schmitta, który swoje rozważania ubrał w niezwykle intymną powieść epistolarną. 

Luiza i Adam do niedawna tworzyli bardzo udany związek, który – wydawało się – przetrwa wszystko. Była między nimi ta niezwykła chemia, zmysłowość, pożądanie, ale i to jedyne w swoim rodzaju duchowe porozumienie, głęboka więź uczuciowa i umysłowa. Jednak życie potoczyło się inaczej i tych dwoje się rozstało. Teraz piszą do siebie listy, w których nie tylko opisują swoje obecne życie, ale i zastanawiają się nad sensem i istotą miłości – a raczej, jak jedno z nich stwierdziło, nie rozmawiają o tym uczuciu, tylko je obgadują.

Adam jako psychoanalityk twierdzi, że jest w stanie, dzięki swej wiedzy i umiejętnościom, zawładnąć kobietą i sprawić, by ta się w nim zakochała. Luiza podchodzi do tego bardziej sceptycznie –nie wierzy, by miłość można było wywołać.  Dlatego Adam, chcąc jej udowodnić swoją rację, postanawia przetestować swój sposób na koleżance Luizy… To jak zakończy się ta próba, czego można się było spodziewać po Schmitcie, zaskakuje i zmusza do refleksji. Autor ten konstruuje swoje powieści  tak, by kończyły się one w sposób niebanalny i przewrotny. I tak też jest w tym przypadku. Byłam tak zdezorientowana zakończeniem, że musiałam je przeczytać dwa razy! Jest genialne!

Warto także wspomnieć o stylu Schmitta. Jeśli ktoś już czytał którąś z jego książek, to wie, że ma on prawdziwy dar operowania słowem, dzięki któremu potrafi nadawać niezwykły sens  zwykłym zdaniom. Najlepsze jest jednak to, że Schmitt pisze prosto, jakby z serca – opisując uczucia lub rozmyślając nad ważkimi problemami ujawnia się jego niezwykły zmysł obserwatora oraz głęboka wrażliwość, która – na szczęście – nie przekłada się na pompatyczny styl. 

Jeśli więc macie ochotę nieco zastanowić się nad miłością i relacjami międzyludzkimi, a przy okazji poczytać dobrej literatury, polecam Wam serdecznie tę krótką i niepozorną lekturę. Skuście się i delektujcie „Napojem miłosnym”!


„Napój miłosny” Eric – Emmanuel Schmitt, wyd. Znak
liczba stron: 140

37 komentarzy:

  1. Dzięki Twej recenzji mam ochotę, bo wcześniej nie byłam zainteresowana tą powieścią. Ta Twoja dezorientacja na zakończenie mnie lekko ubawiła i ona ostatecznie przekonała do książki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło się czyta takie komentarze. Książkę polecam Ci serdecznie i czekam na Twoją recenzję :)

      Usuń
  2. Zazwyczaj omijam podobne książki szerokim łukiem, ale Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Może się skusisz, jednak? Bardzo bym chciała poznać Twoją opinię na temat książek Schmitta.

      Usuń
  3. Brzmi zachęcająco, czemu wiec nie dać szansy tej książce? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę żadnego sensownego powodu :P

      Usuń
  4. Nie znam żadnej powieści autora, ale kusi mnie, aby to zmienić, tym bardziej, że ''Eliksir miłości'' jest niewielką objętościowo historią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz to koniecznie zmienić, Cyrysiu :) Polecam Ci na początek tę książkę albo osławioną i bodaj najbardziej znaną z twórczości Schmitta, czyli "Oskara i panią Różę" (też jest króciutka).

      Usuń
  5. Autor bardzo znany, chętnie bym sięgnęła :) No i na pewno spodobałaby mi się tematyka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co więc czekać? Sięgnij, ja serdecznie zachęcam!

      Usuń
  6. Ja jeszcze nie poznałam twórczości tego autora i muszę to w końcu zmienić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? A to mnie Awiolu zdziwiłaś!

      Usuń
  7. Bardzo lubię książki Schmitta, tę mam jeszcze przed sobą, ale tematyka bardzo mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A która najbardziej Ci się podobała?

      Usuń
  8. Wygrałam ją :D I chyba to jedna z nielicznych książek, po które sięgnę dość szybko, bo strasznie mnie ciekawi :) A w dodatku nie czytałam jeszcze nic Schmitta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  9. Faktycznie to dziwne, że akurat ta określona dwójka ludzi się w sobie zakochuje... książkę przeczytam i będę teraz nad tym dumać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miłość to taki temat, że można się nad nią zastanawiać i zastanawiać, a i tak nie da się jej zrozumieć :D Książka wydaje się ciekawa i godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie dlatego jest tak popularnym motywem w sztuce i literaturze. Niejednemu spędzała sen z powiek.

      Usuń
  11. Ależ ja dawno nie czytałam jego książek! Format faktycznie niepozorny, ale wiem, że Schmitt potrafi w krótkim tekście zmieścić wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię książki tego autora. To mistrz, który w paru słowach potrafi przekazać ogromny ładunek emocjonalny. Przeczytam
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym rękami i nogami!

      Usuń
  13. Muszę wreszcie zapoznać się twórczością autora. :) "Eliksir miłości" mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie pozostaje mi nic innego, jak naprawdę się podelektować ;) Ze Schmittem jeszcze nie miałam do czynienia, a lubię taki rozkład uczuć w książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o opisy uczuć, to Schmitt jest w tym mistrzem!

      Usuń
  15. Schmitt to wirtuoz słowa... Uwielbiam jak uwodzi i zwodzi ;)
    Pięknie napisałaś o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że i Ty się skusisz na nią. Chętnie poznałabym Twoją opinię.

      Usuń
    2. Schmitta w najbliższej przyszłości raczej nie będę czytała. Ale cieszę się, że chciałabyś poznać moją opinię :) To dla mnie wiele znaczy :)

      Usuń
    3. Szkoda... Ja normalnie oszalałam na punkcie jego twórczości, więc każdemu ją polecam i staram się zarazić tym moim szaleństwem wszystkich wokół. Przeczytałam wszystkie jego książki (no, oprócz jednej, ale już ją mam, więc to kwestia paru tygodni) i sama mam swoich ulubieńców, ale nie ukrywam, że wszystkie książki Schmitta są idealne, dlatego niezmiernie lubię poznawać opinie innych czytelników i bloggerów na temat jego twórczości...

      Usuń
    4. *Oczywiście chodziło mi o to, że NIE wszystkie książki Schmitta są idealne - są wśród nich opowiastki dość infantylne, przynajmniej dla mnie.

      Usuń
  16. Do sięgnięcia po książki Schmitta nie trzeba mnie namawiać :) Od dłuższego czasu zaliczam autora do swoich ulubionych współczesnych pisarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Schmitt rzeczywiście potrafi pisać bardzo refleksyjnie i w prostych słowach ujmować naprawdę wiele :) Mam w planach powolutku poznawać kolejne jego książki (czytałam na razie "Intrygantki", "Małe zbrodnie małżeńskie", "Odette i inne historie miłosne" i "Trucicielka") i "Eliksir miłości" przeczytam na pewno :) Ciekawa jestem czy mnie zakończenie tak zaskoczy jak Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem Twojego zdania, bo bardzo lubię porównywać moje opinie z innymi :P Także czekam na Twoją recenzję ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...